Uszak bzowy i co może się pod niego podszywać
Uszak bzowy (Auricularia auricula-judae)
Nie dość, że Nadleśnictwo czasem obserwuje las z ukrytych kamer, to jeszcze sama przyroda potrafi nas… podsłuchiwać. Dlatego na wstępie — w lesie zachowujemy się jak na audiencji u królowej Elżbiety 🤣. Jesteśmy na podsłuchu cały czas.
Uszak bzowy to grzyb, który można spotkać praktycznie przez cały rok — wszystko zależy od pogody i wilgotności. Rośnie na osłabionym lub martwym drewnie drzew liściastych, szczególnie czarnego bzu. Co ważne, wcale nie trzeba iść do lasu. Z powodzeniem znajdziemy go w parkach, przy drogach, nad rzekami, w ogrodach czy zaroślach. Najchętniej wybiera drewno liściaste, choć sporadycznie pojawia się też na iglastym.
Swoją budową przypomina uszy, bokiem przyrośnięte do drewna. Jego struktura jest elastyczna, gumowata, a jednocześnie jędrna i sprężysta. Ubarwienie w różnych odcieniach brązu. Nie ma wyraźnego zapachu ani smaku, ale za to ma świetną konsystencję i chrupkość, które potrafią wzbogacić wiele potraw. To grzyb, który idealnie przejmuje smak dania, w którym się znajdzie.
Co ciekawe, posiada również właściwości prozdrowotne — to dla mnie nowa wiedza, podpatrzona u znajomego w poście. Pozwolę sobie zacytować fragment z Wikipedii:
„Uszak posiada także właściwości lecznicze. Pozytywnie wpływa na organizm aktywując układ odpornościowy, ale również działa przeciwzapalnie, przeciwzakrzepowo, przeciwnowotworowo, przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo. Jest wartościowym uzupełnieniem diety zimowej.”
A teraz jestem ciekaw Waszych doświadczeń.
Jak przygotowujecie uszaka?
Macie tradycję jego zbierania?
A może znacie jakieś tajemnicze przepisy?
Podzielcie się — każdy z nas czegoś się z tego nauczy





