Kolczaki (obłączasty, rudawy i inne ze świata)

Powiązane strony
Autor
Leśne WW - Krzysztof Szaraniec
podgląd kolczaki

Kolczaków na świecie opisano ponad 300 gatunków, a w Polsce udokumentowane są cztery: kolczak obłączasty i kolczak rudy są najbardziej popularne. Choć całkiem możliwe, że występuje ich u nas więcej.

To grupa grzybów bardzo do siebie podobnych — zarówno pod względem budowy, jak i barwy. W ujęciu globalnym wiele gatunków da się rozróżnić na 100% dopiero pod mikroskopem. Na szczęście nasze rodzime gatunki odróżnia się już nieco łatwiej. Kolczak rudy nie ma zbiegających na trzon kolców, jest ciemniej ubarwiony i mniejszy (choć nie zawsze da się to jednoznacznie ocenić). Podobnie bywa z innymi gatunkami: przeglądając zdjęcia, szybko widać, że są do siebie naprawdę bardzo podobne. Pewnie istnieją wyjątki, ale ogólnie można by je podzielić na dwie–trzy grupy ubarwień, które i tak często się przenikają.

Kolczaki są przez grzybiarzy często omijane i zostawiane w lesie — a szkoda, bo to naprawdę ciekawe grzyby. Dodatkowo bardzo trudne do pomylenia z czymkolwiek innym. Owszem, można próbować porównywać je do kurek czy lisówek, ale to trochę jak porównanie domu jednorodzinnego z basenem — oba mogą mieć podobne dachy, ale na tym podobieństwa się kończą.

Tym, co od razu je wyróżnia, są kolce na hymenoforze. To prawda, że nie jest to jedyna grupa grzybów, która je wytwarza, ale jeśli dołożymy do tego kruchość owocnika, barwę i odrobinę wiedzy, bez trudu odróżnimy kolczaki od innych gatunków.

A naprawdę warto je poznać, choć większość źródeł nie zachwala ich szczególnie i traktuje raczej jako grzyby domieszkowe. Ja zebrałem je pierwszy raz w poprzednim sezonie (to był mój pierwszy sezon poznawczy) i byłem pod dużym wrażeniem. W lesie, do którego trafiłem, rosły masowo — wracałem tam później jak zaczarowany. Zbierałem duże sztuki do suszenia i małe do zalewy octowej. Z tej ostatniej wyszedł mi jeden słoik, który niedawno otworzyłem… i nie mogłem się oderwać. Były przepyszne. Od teraz będę je przygotowywał właśnie w ten sposób.

Struktura po obróbce była jędrna, lekko al dente, zupełnie inna niż przed przygotowaniem. Niektórzy zalecają usuwanie kolców, ale ja nie należę do lękliwych i nie widzę robaków tam, gdzie ich nie ma — więc zostawiam wszystko jak jest. W niczym mi nie przeszkadzają. Podobno duże owocniki mogą być gorzkawe lub kwaskowate, ale ja tego nie odczułem. Jeśli ktoś ma bardziej wrażliwe podniebienie, może je wcześniej obgotować — powinno pomóc.

Warto też wspomnieć, że kolczak obłączasty jest uznawany za grzyb o właściwościach leczniczych i można z niego przygotowywać nalewki. Nie będę się tu jednak rozpisywał — ktoś już zrobił to świetnie i przyjemnie się to czyta:
https://www.google.pl/.../lesna-apteka-kolczak.../amp/.. (google.pl in Bing).

Jeśli ktoś chce poszerzyć swoje grzybowe horyzonty i wyjść poza najbardziej znane gatunki, zdecydowanie polecam zainteresować się kolczakami.

Inne linki
Galeria zdjęć
Kolczaki (obłączasty, rudawy i inne ze świata)
0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze